Vök [NEW VIBE]
13:29
Powtarzać się nikt z nas raczej nie lubi. Tym samym nie zdarzyło mi
się usłyszeć, że ktoś przepada za kopiowaniem muzycznych patentów czy
nieudolnym powielaniem specyficznego klimatu wybranego artysty. Dla mnie
jedynym wyjątkiem w tej sytuacji jest sama Islandia. To specyficzny
kompromis, który zawsze wiąże się z dobrą i nastrojową muzyką –
niekoniecznie smutną i dołującą. Islandczycy zawsze będą przyciągać moją
uwagę, niezależnie od prezentowanych nagrań i nastrojów.
Moja
skłonność do ustępstw i nagminna słabość do islandzkich klimatów kolejny
raz mnie nie zawiodła. Tym razem serce zabiło mi mocniej wraz z
dźwiękami, które zaserwował mi duet Vök, a konkretnie
Margrét Rán i Andri Már. To był strzał w dziesiątkę, który kolejny raz
przypomina mi gitarowy popis rodem z płyt The xx (tak, jak w przypadku
poprzedniej prezentowanej sylwetki – The Night VI) i wokalną energię spod znaku Tegan and Sary.
Vök
rozpoczęli swoją muzyczną przygodę zaledwie kilka miesięcy temu.
Projekt zaczął się skromnie rozwijać na początku lutego, natomiast w
marcu odbył się pierwszy występ Islandczyków na żywo. Muzycy przyznają,
iż mają ogromne marzenia związane z muzyczną karierą, a ich inspiracją
są tacy artyści jak Jai Paul, James Blake, Massive Attack i Alt-J.
W jednym z wywiadów zapowiedzieli, iż na początku lipca ma pojawić się ich debiutancka EP-ka, więc wypatrujcie jej uważnie!
AK

0 komentarze