Cristallin [NEW VIBE]
13:30
Ludzie, którzy samymi słowami próbują zachęcić do magicznych doznań,
niezapomnianych i ekstremalnych chwil, bardzo często są dla wielu z nas
mało wiarygodni. Odbiorcy z natury bywają niedowiarkami i trudno
dostępnymi jednostkami, zwłaszcza jeśli próbuje się im przedstawić coś
nowego, odbiegającego od ich dotychczasowych przyzwyczajeń i uwielbień.
Muzycy mogą natomiast zachęcić nowych słuchaczy do swojej twórczości w
wyjątkowy sposób – połączyć słowa z wyróżniającymi się dźwiękami i
dowolnymi efektami. W tym konkretnym przypadku, który chcę Wam
przedstawić, urzekły mnie magiczne słowa wypływające prosto z serca i
obrazków. Taka rzekomo jest muzyka autora nagrywającego pod pseudonimem Cristallin – szczera i poruszająca.
Cristallin
pochodzi ze Szwajcarii, jest muzykiem i reżyserem, który poświęcił
ogrom czasu i wysiłku na kształcenie swoich branżowych umiejętności. Na
swojej stronie wspomina o niezapomnianych chwilach, które wprowadzają w
stan zadumy i zapomnienia. Przywołuje obraz człowieka stojącego nad
urwiskiem, któremu cały krajobraz rozmywa się w blasku słońca. Słyszy
tylko wzburzone morze, a na skórze czuje delikatny wiatr. Zachęca
równocześnie do tego, aby zanurzyć się we własnych sennych myślach i
spróbować zatrzymać czas na krótką chwilę.
Tych kilka zdań
sprawiło, że zechciałam sprawdzić, czy ten obraz jest dobrym porównaniem
do tego, co powoduje w głowie zaprezentowana muzyka. Po przesłuchaniu
udostępnionych utworów mogę przyznać, że każde słowo prezentujące
sylwetkę Cristallin jest prawdziwe. Nagrania utrzymane w chilloutowym
nastroju powodują totalne odprężenie. W tym wypadku nie trzeba być
opornym na nowości i nie dowierzać, że prostota może zdziałać cuda.
Sprawdźcie, a zapewne wielu z Was znajdzie się w miejscu z któregoś snu.
AK

0 komentarze