Gem Club [NEW VIBE]
07:59
Wciąż za mało mówi się o tak dobrej muzyce, która hipnotyzuje ciało,
umysł i przede wszystkim uszy już od pierwszych sekund nagrania. Takich
projektów każdy z nas znajdzie dla siebie zapewne kilka, w różnych
gatunkach, słuchając ich w różnych nastrojach i w różnych porach dnia.
Jedni z Was zapewne wybiorą te kawałki, które mają w sobie moc, drudzy z kolei zasmakują tych spokojnych nagrań. Wszystko
bowiem zależy od naszego gustu. Nie neguję, jednak nie uwierzę, że w
większości z Was nie drzemie nawet maleńka część miękkiego serca, którą
poruszą dźwięki Gem Club. Ich muzyka to właśnie przykład takiego projektu, o którym powinno mówić się zdecydowanie więcej.
Zespół
swoje początki usytuował w sypialnianych dźwiękach, przy
akompaniamencie fortepianu. Delikatne klawisze, melancholijne brzmienie i
pierwsze teksty Christophera Barnesa wybrzmiewały wówczas na lokalnych
koncertach, a entuzjastyczne przyjęcie tej muzyki przyniosło pierwszą
EP-kę, na której znalazło się sześć wzruszających utworów. Rok później
pojawiła się pierwsza długogrająca płyta pt. Breakers, która
zamroziła w sobie melancholijny klimat na dobre. Krążek prezentuje się w
surowych i minimalistycznych dźwiękach, które okraszone są wokalem,
często w postaci cichego szeptu nadającego momenty niepokoju. Ten
materiał to zdecydowana perełka na obecną porę roku, gdyż mroźny powiew
melodii oddaje klimat nadchodzącej zimy, a delikatne odgłosy klawiszy i
piękne brzmienie wiolonczeli rozkruszą każde zmarznięte serce. Jeśli do
tej pory nie sprawdziliście jeszcze tego zespołu – to materiał do
obowiązkowego nadrobienia.
Na koniec radosna wiadomość dla tych,
którzy znają, bądź w ekspresowym tempie pochłonęli dotychczas wydaną
płytę. Jeśli wciąż czujecie niedosyt (tak, jak ja), możecie przegonić
swoje rozczarowanie – zespół po kilku latach przerwy powraca z nowym
materiałem. W sieci pojawił się już pierwszy singiel, który promuje nową
płytę. Kawałek Polly (dostępny na platformie SoundCloud) pochodzi z krążka In Roses, który pojawi się 28 stycznia 2014 roku nakładem wytwórni Hardly Art.

0 komentarze