HUIAS [NEW VIBE]

14:20



Sen kusi moje zmęczone powieki, jednak uszy nie poddają się pokusie snu i domagają się nowych muzycznych doznań - nie wiem jak Wam, jednak mi nowe rzeczy najlepiej smakują nocą, pomimo tego, iż legenda głosi zupełnie coś innego. Podobno po nocach nie powinno się konsumować... ?

Jeśli jednak Wasze zmęczone organizmy również nie uległy zegarowej presji... zanurzcie się ze mną w moim najnowszym odkryciu, którym jest hiszpański duet HUIAS. Zdradzę na początek, że Maria Lastra i Alejandro Santana prezentują naprawdę kaloryczne kąski.

Na pierwszy ogień poszedł kawałek Dealer, który otworzył moje uszy na muzykę spod znaku HUIAS. Nagranie urzekło mnie wokalem Marii, który w tym kawałku brzmi tak uwodzicielsko, że nie sposób było się oprzeć pokusie sprawdzenia kolejnych kawałków prezentujące podobne tajemnicze klimaty.

Ich muzykę zdecydowanie można zaliczyć do nastrojowych uzależniających utworów. Większość kawałków cechujących się spokojem i zarówno napięciem można odebrać w bardzo indywidualny sposób, jednak zastosowane przeciwieństwa zdecydowanie wpływają na pozytywny odbiór zaprezentowanych dźwięków. Sporadyczne połączenie elementów muzyki ludowej z muzyką elektroniczną w żaden sposób nie wylewa ku wierzchowi negatywnych odczuć.

Osobiście w pierwszej myśli przyszło mi do głowy porównanie wokalu Marii do niezwykłej barwy, jaką prezentuje Lykke Li. Jednak po przesłuchaniu wszystkich kawałków udostępnionych na platformie SoundCloud pokusiłabym się o całkowite przyznanie racji słowom, które możemy odczytać na stronie zespołu. Zaprezentowany materiał zdecydowanie można przypisać do odludnych miejsc, zdecydowanie do wyalienowania niż do konkretnych artystów. Stąd ta tajemnica, napięcie wraz ze spokojem i naturalnością. Muzyka HUIAS po dłuższym przesłuchaniu pozwala na totalny reset myśli. HUIAS prezentują bowiem milczenie z odległych wysp, dźwięki, które wypełniały starożytne lasy.



AK

You Might Also Like

0 komentarze