Arms and Sleepers - Swim Team [RECENZJA]

00:59

Arms and Sleepers - Swim Team

9/10


Dobrze znani polskiej publiczności Max Lewis i Mirza Ramic, tworzący duet Arms and Sleepers, powracają po długiej przerwie, by ponownie podbić serca swoich słuchaczy. Rok 2014 to dla nich początek nowego rozdziału. Dowodem na to jest ich najświeższy album, wydany po ponad trzech latach przerwy. Wydawnictwo Swim Team, mające dziś swoją premierę wyznacza całkowicie nowy kierunek w twórczości muzyków. Jego zamysł przedstawił sam Ramic: „Krążek zainspirowany jest obsesją muzyki lat 80. Czerpie z instrumentalnego hip-hopu, R&B, w szerokim zakresie z muzyki elektronicznej, aby uchwycić nostalgiczne momenty.”  

Trzeba przyznać, że Panom udaje się to jak nikomu innemu. Ich wrażliwość muzyczna dotyka bowiem nawet najbardziej wymagającego słuchacza. Ci, którzy mieli okazję do uczestnictwa w ich koncertach wiedzą, że artyści potrafią zadbać również o stronę wizualną występu, ciesząc przy tym nie tylko uszy, ale i oczy odbiorców.  

Na materiał składa się 11 lekkich, przyjemnych i bardzo nastrojowych kompozycji. Delikatne wokale, jakie serwuje nam tytułowe nagranie pełni rolę zaproszenia na dalszy, wyciszający seans. To właśnie ta kompozycja najbardziej wskazuje kierunek, jaki obrali muzycy, podczas nagrywania nowego materiału. Utwór Tiger Tempo lekko nawołuje do poprzednich dokonań duetu. To połączenie elektronicznych dźwięków z posmakiem ambientu. Za najbardziej emocjonalny kawałek uchodzi natomiast piosenka, nosząca tytuł Forever Only. Pomimo stosunkowo krótkiego czasu trwania albumu, artystom udaje się dostarczyć szerokiej gamy intensywnych emocji, które ilustrują ich ciągły rozwój i dążenie do perfekcji. 

Warto wspomnieć, że okazją do ponownego spotkania z duetem oraz do bliższego zapoznania się z jego najnowszym materiałem będą dwa koncerty w Polsce. Pierwszy z nich zaplanowano na 24 listopada w krakowskim klubie Alchemia. Dzień później natomiast muzycy odwiedzą Warszawę, gdzie wystąpią w klubokawiarni Chmury.

PF

You Might Also Like

0 komentarze