BANKS - Goddess [RECENZJA]

20:54

BANKS - Goddess

 7/10

Dla jednych jest niczym wyrocznia, inni znów widzą w niej jedynie rywalkę. W czym więc tkwi sukces tej młodej Amerykanki, która z początkiem września wydała swój debiutancki album, zatytułowany Goddess? Co sprawia, że tak chętnie przypisujemy artystce rolę mistycznego przewodnika? 

Krążek zaczyna się dosyć niewinnie, ale nie dajmy się zwieść pozorom. Skromne Alibi jest jedynie rozgrzewką przed mocnym Goddess, rozpoczynającym się od równie mocnych i dobrze wszystkim znanych słów - She gave it all, you gave her shit. Warto w tym miejscu wspomnieć, że choć na debiut wokalistki wszyscy czekali z niecierpliwością, to aż połowy utworów z albumu mogliśmy zasmakować jeszcze na długo przed jego premierą. Przez ten czas zdążyliśmy nieco poznać samą artystkę. Nie oznacza to jednak, że nie może nas już ona niczym zaskoczyć. Niech dowodem na to będą kompozycje Someone New i Under The Table. Piosenkarka, znana bardziej ze swego żelaznego serca, niż z popadania w melodramatyzm nagrała coś, co można śmiało nazwać balladą. Niestety, osobiście o wiele bardziej wolę Banks w swoim eterycznym wydaniu, świadomą tego, co chce przekazać odbiorcom i prowadzącą swego rodzaju grę słów. Akustyczne kompozycje w wykonaniu artystki nie wzruszają. Są dobre, lecz to nie wystarczy, by uczynić je wyjątkowymi. Brzmią trochę jak kiepski przerywnik pomiędzy elektronicznymi produkcjami. Na uwagę natomiast zdecydowanie zasługują takie utwory, jak Brain, Drowning, czy Beggin For Thread, które stawiają poprzeczkę na tyle wysoko, że reszta zwyczajnie nie jest w stanie im dorównać. Ku zaskoczeniu, przyjemne rytmy R&B serwuje nam kawałek o dosyć odważnym tytule - Fuck Em Only We Know. Co prawda, nie jest to utwór, który nadaje się do tego, by porwać wasze serca, ale chętnie się do niego wraca.

Debiutancki album Jillian posiada zarówno walory, jak i słabe strony. Na szczęście te pierwsze bronią się na tyle, by uczynić Banks jedną z najbardziej obiecujących artystek tego roku. Wokalistka pokazała nie tylko klasę, ale udowodniła również, że można współpracować z wieloma niezależnymi producentami, eksperymentować na gruncie wielu gatunków muzycznych i przy tym wszystkim osiągnąć wielki sukces.




PF

You Might Also Like

0 komentarze